Monthly Archives: September 2013

Piekielna praca

Wiedziałam, naturalnie, że pełnoletni nie znaczy dorosły. Że ludzie są różni, że idiotów nie sieją. Niestety, praca w obsłudze klienta sprawia, że człowiek zaczyna mieć wrażenie, że tych durnych jest najwięcej – bo to oni są najbardziej wyraziści, niestety. Bez … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged | Leave a comment

Kutná Hora

Był weekend, był i wyjazd. Tym razem pojechaliśmy 65 km od Pragi do Kutnej Hory – urokliwego miasteczka, jakich niewiele w naszej części Europy. Kutná Hora w średniowieczu słynęła z kopalni srebra, a teraz jej centrum miasta wpisane jest na … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , , | Leave a comment

Deszcz deszcz deszcz

Zdałam sobie sprawę, że kilka dni temu minął miesiąc od mojego przyjazdu. Przydałoby się jakieś podsumowanie, ale nic mi nie przychodzi do głowy – chyba za krótko tu jestem. I mam za sobą wyjaławiający mózg tydzień, kiedy chodziłam do pracy … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged | Leave a comment

Nelahozeves

W piątek po pracy mieliśmy jechać do Polski. Miałam spotkać dwie przyjaciółki, kupić leki, zabrać rowery, drukarkę i puzzle z porami roku Muchy, ale choróbsko biorące mnie od środy dało o sobie znać i w ostatniej chwili zdecydowaliśmy, że jednak … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , , | 1 Comment

Magiczna Praga

Wybrałam się dziś do centrum. Najpierw na wystawę Muchy (już czwarta w moim życiu i trzecia tutaj), potem do sklepu z ciuchami vintage (z małą wystawą o historii ubioru w XX wieku i świetnymi ciuchami w przystępnych cenach – mierzyłam … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , , | 2 Comments

Knajpy, bary i gospody część druga

Kraków. Knajpa. Dajmy na to Eszeweria. Przychodzę z przyjaciółką. Szukamy wolnego stolika, siadamy i zaczyna się dyskusja, kto pójdzie do baru, co chce ta druga, a co, w razie, gdyby akurat tego nie było, co w zamian, ile to może … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | Leave a comment

Knajpy, bary i gospody

Czeska mentalność nieco różni się od polskiej. Miejscami lepsza, miejscami gorsza. Inna. Co widać w moich ulubionych miejscach czyli wszelakich spelunkach. Kelnerzy bywają przesympatyczni (np. tu w Prosiątkach), ale bywają też potworni. Widać, że zależy im tylko na napiwku – … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | 2 Comments