Karlin

Zarobiona byłam po uszy, zważywszy na fakt, że w końcu podjęliśmy ważką decyzję o przeprowadzce.

Nigdy więcej białych, rozszczekanych piesków.

Nigdy więcej kawalerek.

Nigdy więcej.

Poszukiwania mieszkania pozwoliły nam zapuścić się w nowe rejony Pragi, co było bardzo pouczające, bo okazuje się, że są tu prześliczne okolice – ale na, za przeproszeniem, totalnym zadupiu. Jeśli ktoś ma ambicję jeździć do pracy komunikacją miejską i nie poświęcać więcej niż pół godziny w jedną stronę, to nie może mieszkać hen daleko, za Dejvicami.

Padały pytania, czy pracujemy i czy jestem w ciąży. Od pierwszego stycznia zmieniła się ustawa dotycząca wynajmu mieszkań, lokator ma teraz bardzo dużo praw, więc właściciele się chronią. Zadając takie właśnie pytania i spisując umowy na okres próbny.

Nasze wymarzone mieszkanko znajduje się na Karlinie. Będę tęsknić za Vinohradami, ale okazuje się, że Karlin, robotniczy Karlin, może być bardzo piękny. Jest tu kilka kwartałów secesyjnych kamienic i właśnie w takim budynku mieszkamy, a po prawej stronie mamy park na Vitkovie. Blisko tramwaj, parkować można pod domem (żegnaj, modra zono!), knajpa jest, sklepy są.

I w końcu mogę oficjalnie zaprosić WSZYSTKICH do siebie, bo mam gdzie przenocować gości, ugotować im i uprać im ubrania.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s