Praga na rowerze

Digimax A50 / KENOX Q2

(zdjęcie bez związku z tematem)

 

 

Rowerowa jestem umiarkowanie – w Krakowie lubiłam wybrać się pojeździć nad Wisłą, kiedy mieszkałam na Ruczaju i pracowałam przy Rondzie Matecznego, jeździłam do pracy na rowerze, w weekendy robiliśmy sobie wycieczki na Kazimierz i do centrum. Uważałam za oczywiste, że panujący w dużych miastach trend na wspieranie komunikacji rowerowej, występować będzie także w Pradze.
Pierwsze wrażenie – ależ tu super! Śluzy na skrzyżowaniach, wyznaczone trasy rowerowe na prawych pasach jezdni (także tych, gdzie ograniczenie wynosi 70 km/h, trochę nietypowo), w niektórych dzielniach (np. na Karlinie) kontrapasy – no miodzio! Dopóki nie zrobiło się ciepło i V. (maniak rowerowy) nie zaczął jeździć, a ja ze trzy razy wraz z nim.
Wzdłuż rzeki jest świetnie – najlepsza część cyklotrasy zaczyna się na wysokości Karlina, można dojechać na Stromowkę i tam dalej rozbijać się w olbrzymim parku, można dojechać na Troję, Divoką Sarkę i w inne zielone miejsca. Więc dalej miodzio, jakżeby nie. W mieście kilka sensownych rozwiązań – oprócz wspomnianych już śluz, świetnie poprowadzone drogi rowerowe tak, żeby przejechac bezpiecznie skrzyżowanie, trasy wytyczone na torach tramwajowych, więc nikt nie trąbi. Dalej fajnie.

Ale nie do końca. Po pierwsze: rekreacyjna trasa wzdłuż rzeki zmienia się w horror w okolicach centrum. Na nabrzeżu nie ma wytyczonego osobnego pasa dla rowerów – za to środkiem bulwaru idą sobie dwie linie o szerokości piętnastu centymetrów. Na Naplavce są dzikie tłumy i, rzecz oczywista, mało kto orientuje się, że ten podwójny pasek jest zarezerwowany dla cyklistów.
Po drugie: stojaki na rowery to straszne dziwo, zawsze mam ochotę zrobić zdjęcie, jak taki napotkam, bo, po prostu, prawie ich nie ma. Najbardziej mnie zaskoczyło, że nie ma także przed biurowcami – znaczy się, tu nie jest w modzie bycie korposzczurem na rowerze. Nawet hipsterzy, czyli korposzczury a rebours nie używają holenderek i stylowych kolarzówek. Szok i niedowierzanie.
Po trzecie i najważniejsze, bo tamto, to drobiazgi: miasto i ludzie rowerom są generalnie niechętni. Czytałam ostatnio ten artykuł.

O co z grubsza chodzi? Cykliści zapragnęli więcej przestrzeni w centrum miasta. Bo nie mają miejsca, pchają się na chodniki, jeżdżą pod prąd i ludzi to wkurza. Jasne, że wkurza, mnie też wkurza, jak baran mnie prawie zabija, bo MUSI na rowerze przez ulicę Na Mustku. Swoją drogą, na zdjęciu w artykule macie właśnie wspomniane wyżej nabrzeże i “cyklościeżkę”. Co na to miasto? Ano, chce zrobić bikesharing, wypożyczalnię rowerów – coś tam już istnieje, choć spotkałam się z reakcjami “A na co to komu???”. Z drugiej zaś strony – starosta Pragi 1 obwieszcza, że rowerzystów w centrum jest za dużo. Ha. Centrum to nie tylko Rynek, a to, czego tam za dużo, to raczej auta – mam jednak na względzie, że tam mieszkają ludzie i chcą parkować u siebie.
Co jeszcze dodaje starosta? Że po chodnikach jeździć się nie będzie (jasne), bo, uwaga! jest tam za dużo turystów. Trochę przerażająca czołobitność i argumentacja z kosmosu. Są inne względy przemawiające za tym, żeby rowerzyści na chodnik nie mieli wstępu. Niekoniecznie turyści. Choćby i to, co wspomniane jest później, czyli fakt, że i ulice i chodniki są wąskie.

Uważam jednak, że można wprowadzić jedno jedyne sensowne rozwiązanie: kontrapasy WSZĘDZIE plus zezwolenie na wjazd tam, gdzie teraz może jeździć tylko komunikacja miejska. Inaczej rower ma do pokonania taką samą odległośc jak auto i przestaje być atrakcyjny jako środek transportu. A o to chyba chodzi, żeby tę atrakcyjność zwiększyć i poszerzyć zastosowanie roweru ponad rekreację tylko i wyłącznie.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s