Rok w Pradze

No więc dziś mija rok od mojego przyjazdu tutaj. Nie jestem chyba dobra w podsumowaniach – to był niezły rok.

Pierwsze dwa tygodnie były straszne – wiedziałam, że nie polubię pracy, wszystko było obce, V. był jeszcze w Krakowie. Poszłam raz smętnie do księgarni, bo chciałam kupić coś po polsku do czytania. A tam nic – ani słowa w moim języku. Mój mózg umierał od francuskiego/angielskiego/czeskiego, byłam zmęczona, wiecznie głodna i gryząca się, czy wyjazd był dobrym pomysłem.

Pytanie to powraca, to jasne – raz jedziemy z tarczą, raz na tarczy.`Ale wiem, że jest dobrze. Praga to piękne miasto, im lepiej ją poznaję, tym bardziej ją kocham. Mam nową pracę, która mi się podoba (klękajcie narody!) i nowe perspektywy. Uczę się tańczyć u świetniej tancerki i instruktorki. Mieszkamy w ładnym, dużym mieszkaniu. Coraz lepiej mówię po czesku.

Nie mam zbyt wielu kontaktów towarzyskich i na to chcę poświęcić kolejny rok. Nie, żebym umierała z samotności, daleko mi do takiego typu, ale tak czy tak znajomych spoza pracy w ilości większej niż 2-3 osoby, są pożądani.

Czasem jestem pytana, czy planuję tu zostać na zawsze.

Nie wiem. Serio nie wiem – jest mi tu dobrze, życie jest spokojne, zarobki lepsze, więcej mam przestrzeni. Polecam Pragę na emigrację – ale na jak długą? Może kiedyś wrócimy do Krakowa, przeniesiemy się do Bratysławy czy do Barcelony albo do Wiednia. Nie wiem – kwestia jest otwarta i to mnie uspokaja.

No to szczęśliwego kolejnego roku!Digimax A50 / KENOX Q2

 

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s