Tag Archives: patrzę i się śmieję

Czesi za kółkiem

Czesi na drogach są bardzo… arabscy. Uderzyło mnie to zaraz po przyjeździe i z zainteresowaniem obserwuję niezwykłe sytuacje – z perspektywy pasażera oraz oglądacza balkonowego. 1. Parkowanie. Mam dziwne wrażenie, że tutaj na kursach parkować nie uczą. Mało kto umie … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , | 4 Comments

O ekspatach

Konkretniej – o Francuzach. Obserwowanie ich w środowisku im obcym to szalenie pouczające zajęcie. Francuzi we Francji to otwarte, choć pełne hipokryzji, istoty, chcące, żeby każdy zachwycał się ich kulturą i integrował się w szalonym tempie, z mówieniem bez akcentu … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , | Leave a comment

DÁL NIC

Tak się składa, że piszę raz na miesiąc – nawet nie to, że nie mam o czym, tylko ciągle jest kołowrót i błogi spokój i rytm życia stają się moim największym marzeniem. Długo już nie byliśmy w kinie, wczoraj mieliśmy … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , | Leave a comment

Horké víno

Wspomnienia z czeskim grzanym winem miałam zawsze super. Świąteczna atmosfera Starego Miasta, targi na Rynku Staromiejskim, śnieg… Jak w Krakowie. Jako że piwa grzanego tu nie ma, a już od jakiegoś czasu wieczorami bywa za zimno na piwo, postanowiłam zamówić … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , | 1 Comment