Tag Archives: praca

Ulissipo

Krakowianka jest tymczasowo w Lizbonie. Precyzyjniej – 20 kilometrów od centrum. Narzekałam, durna, na początku, na pracę, a zapomniałam chyba napisać, że już po kilku dniach ją polubiłam – bo jest ciekawa, mam super kolegów i świetną szefową. A jak … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | Leave a comment

Korpomysza

To ja, to ja. Zmieniłam pracę – pożegnałam linie lotnicze, bez większego żalu, chociaż reklamacji będzie mi brakowało. Pracę w obsłudze klienta zamieniłam na administrację zasobami ludzkimi w wielachnej korporacji na drugim końcu miasta. Uczę się pilnie nowych programów, spędzam … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | Leave a comment

O ekspatach

Konkretniej – o Francuzach. Obserwowanie ich w środowisku im obcym to szalenie pouczające zajęcie. Francuzi we Francji to otwarte, choć pełne hipokryzji, istoty, chcące, żeby każdy zachwycał się ich kulturą i integrował się w szalonym tempie, z mówieniem bez akcentu … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , | Leave a comment

Praga w śniegu, śnieg w Pradze

Żyję sobie powoli. Zaciskam kciuki, bo pojawiła się fajna możliwość, ale dopóki się nie uda, to nic nie powiem. Spadł śnieg, Święta się zbliżają, ale już przywykłam – pierwsze oznaki, że idzie Boże Narodzenie, pojawiły się już przed Wszystkimi Świętymi … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | Leave a comment

Dzień świra

Jest taki francuski film “Diner des cons” – znajomi co jakiś czas robią kolację i należy obowiązkowo przyprowadzić idiotę – który oczywiście nie wie, że jest idiotą i rozprawia, ku uciesze obecnych. W mojej pracy bywają dni, kiedy co trzeci … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged | Leave a comment

Piekielna praca

Wiedziałam, naturalnie, że pełnoletni nie znaczy dorosły. Że ludzie są różni, że idiotów nie sieją. Niestety, praca w obsłudze klienta sprawia, że człowiek zaczyna mieć wrażenie, że tych durnych jest najwięcej – bo to oni są najbardziej wyraziści, niestety. Bez … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged | Leave a comment

Deszcz deszcz deszcz

Zdałam sobie sprawę, że kilka dni temu minął miesiąc od mojego przyjazdu. Przydałoby się jakieś podsumowanie, ale nic mi nie przychodzi do głowy – chyba za krótko tu jestem. I mam za sobą wyjaławiający mózg tydzień, kiedy chodziłam do pracy … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged | Leave a comment

Service reservations bonjour

Dziś, pod czujną opieką koleżanki, odbierałam pierwsze telefony i dobrze się bawiłam. Nawet jak wrzeszczał na mnie facet, któremu anulowano lot i nie miałam możliwości przebukować. Jeszcze trochę i się w to wciągnę. Czeka na mnie fusilli z łososiem i jasny … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged | 2 Comments

Pradelna

Życie, panie, jak na Erazmusie – nie mam pralki, więc siedzę w pralni. Tylko że na Erazmusie nie miałam wifi, wygodnych sof, internetu i pysznej kawy. Ale płaciłam z grubsza tyle samo za pranie i suszenie. Pralnia jest w sercu … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | Leave a comment

OpenCard

Mam moją kartę miejską, hurra! Kosztowała mnie 4 dni biegania po stacjach metra, ale w końcu w końcu ją wyrobiłam i nie będę musiała chodzić pieszo jak zwierzę. Pieszo to mogę na spacery po tym przepięknym mieście, ale np. do … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | 4 Comments