Tag Archives: zwierzenia

Ulissipo

Krakowianka jest tymczasowo w Lizbonie. Precyzyjniej – 20 kilometrów od centrum. Narzekałam, durna, na początku, na pracę, a zapomniałam chyba napisać, że już po kilku dniach ją polubiłam – bo jest ciekawa, mam super kolegów i świetną szefową. A jak … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | Leave a comment

Rok w Pradze

No więc dziś mija rok od mojego przyjazdu tutaj. Nie jestem chyba dobra w podsumowaniach – to był niezły rok. Pierwsze dwa tygodnie były straszne – wiedziałam, że nie polubię pracy, wszystko było obce, V. był jeszcze w Krakowie. Poszłam … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , | Leave a comment

Korpomysza

To ja, to ja. Zmieniłam pracę – pożegnałam linie lotnicze, bez większego żalu, chociaż reklamacji będzie mi brakowało. Pracę w obsłudze klienta zamieniłam na administrację zasobami ludzkimi w wielachnej korporacji na drugim końcu miasta. Uczę się pilnie nowych programów, spędzam … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | Leave a comment

Ironia losu

Może być patetycznie. Ironia n. 1 – pójść na polski film na jednym z najważniejszych czeskich festiwali filmowych Febiofest. A konkretnie na “Chce się żyć”. Ironia n. 2 – film jest o chłopaku z porażeniem mózgowym, który przez pierwsze dwadzieścia … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , | Leave a comment

Karlin

Zarobiona byłam po uszy, zważywszy na fakt, że w końcu podjęliśmy ważką decyzję o przeprowadzce. Nigdy więcej białych, rozszczekanych piesków. Nigdy więcej kawalerek. Nigdy więcej. Poszukiwania mieszkania pozwoliły nam zapuścić się w nowe rejony Pragi, co było bardzo pouczające, bo … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , | Leave a comment

Magiczna Praga

Wybrałam się dziś do centrum. Najpierw na wystawę Muchy (już czwarta w moim życiu i trzecia tutaj), potem do sklepu z ciuchami vintage (z małą wystawą o historii ubioru w XX wieku i świetnymi ciuchami w przystępnych cenach – mierzyłam … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , , , | 2 Comments

Zjazd

Zjadz w sensie, że emocjonalny. Ale to chyba przez deszcz. Pierwszy dzień w Prawdziwej Korporacji. 8 godzin szkoleń, rozprawiania o filozofii firmy i jak ważna jest Obsługa Klienta i jak kluczowi jesteśmy dla wizerunku marki. A w mojej grupie sami … Continue reading

Posted in Uncategorized | Tagged , | 2 Comments

Pojutrze

Pojutrze rano żegnam Kraków i uciekam do nieznanej klitki na Vinohradach. Trochę panikuję, dużo rzeczy do spakowania, sześć godzin jazdy, a na miejscu nieumeblowana kawalerka. A w poniedziałek do nowej pracy. To taki testowy wpis, żeby się oswoić z WordPressem.

Posted in Uncategorized | Tagged | Leave a comment